Sąd w Ameryce ogłosił wyrok, na mocy którego dwóch oskarżonych ma zapłacić serwisowi społecznościowemu MySpace odszkodowanie w wysokości 230 mlm. dolarów. Oskarżeni, Sanford Wallace i Walter Rines instalowali w fikcyjne konta, oraz zajmowali obce za pomocą phishingu. Dalej słali wiadomości do innych użytkowników serwisu, udając ich krewnych i zachęcając do kliknięcia na dostarczony link. Odsyłacze prowadziły do portali o tematyce hazardowej i pornografii.
Podejrzani wysłali około 740 tysięcy takich e-maili . Na podstawie CAN- SPAM Act muszą zapłacić kara w wysokości stu USD. oprócz tego Wallace i Rines byli obarczeni kolejnymi opłatami, m.in. za złamanie ustanowionego w Kalifornii prawa anty-phishingowego.
Prawdopodobnie serwis MySpace nie zobaczy jednak ani dolara z zasądzonej kwoty, gdyż po wyroku oskarżeni ulotnili się, a ich nowe miejsce zamieszkania jest nieznane.
Używanie Internetu ma swe dobre oraz ciemne strony, oczywiście ułatwia on biznes, kontakt ze światem i rozrywkę, ma też swoje wady, np. wszechobecne reklamy na stronach i w naszej poczcie elektronicznej.
Spam jest zmorą Internetu, już chyba nikt nie może korzystać ze swej skrzynki pocztowej bez marnowania czasu na kasowanie niepotrzebnych listów. Firmy rozsyłające spam wydają się być bezkarne. Wygląda jednak na to, że to się wkrótce zmieni.
Na pierwszym po przerwie posiedzeń Sejmu posłowie zajmą się projektem zmiany prawa telekomunikacyjnego, nowele mają dać lepsza ochronę użytkowników przed nadużyciami jakich dopuszczają się często dostawcy usług telekomunikacyjnych. Największy nacisk zostanie skierowany na spam, który stał się przekleństwem Internetu i już nie tylko obniża komfort użytkowania ale w coraz większym stopniu przeszkadza działalności gospodarczej przedsiębiorstw.W ostatnim wydaniu Gazety Prawnej możemy przeczytać: Według danych podanych przez IronPort Threat Operation Center w 2006 r. codziennie na skrzynki pocztowe internautów trafiało 61 mld. niezamawianych wiadomości. Rok wcześniej była to liczba prawie o połowę mniejsza. Wysyłanie spamuto praktyka godząca zarówno w sferę prywatności internautów, jak i podstępne przeniesienie kosztów korespondencji z nadawcy na odbiorcę.
Nowe przepisy mają wprowadzić skuteczne i szybkie metody zwalczania spamu. Dodatkowo rozszerzony zostanie wykaz podmiotów odpowiedzialnych za przesyłanie tego typu wiadomości. Oprócz samych nadawców spamu karane będą również osoby, które zlecają jego rozsyłanie i podmioty, które odnoszą korzyści z tego procederu. Zmieni się kwalifikacja czynu rozsyłania spamu - z wykroczenia na czyn zagrożony karą administracyjną. Szczegóły - Kodeks Karny.
Według danych organizacji zajmujących się Internetem, Polska zajmuje niechlubne miejsce w pierwszej 10 krajów Świata, gdzie jest wysyłane najwięcej spamu. Możemy mieć nadzieje, że nowe ustawy skutecznie zmienią ten obraz oraz przyczynią się do oczyszczenia sieci ze śmieci, które nie tylko są męczące dla przeciętnego użytkownika lecz też powoduje wielkie straty dla gospodarki.
Prowadzeniem postępowań sądowych związanych z ochroną i skutkami spamu zajmuje się prawnik z Kancelarii Adwokackiej w Warszawie.
Sieć jest bazą pracy twórczej nie tylko artystów ale też normalnych internautów. Witryny www to pewien rodzaj utworu, w który ich własciciele wkładają dużo energii oraz czasu.
Jednym z wielkich problemów projektantów stron WWW są ciągłe przypadki plagiatu. Dotyczy on tak gotowych serwisów jak również zawartych na nich fragmentów kodu, grafiki. Trudno ocenić, czy przypadki naruszeń praw autorskich w Internecie są głównie ze złej woli czy też niewiedzy autorów stron. Faktem pozostaje iż internetowe fora dyskusyjne stanowią doskonały przykład dyskusji na temat prób przywłaszczania sobie autorstwa szablonów WWW. W większości sytuacji robią to młodzież, dopiero zaczynające swój start z Internetem i projektowaniem witryn WWW. Jak pokazuje praktyka pojawiają się również przypadki bezczelnych plagiatów - takich jak : podanie cudzej witryny do konkursu czy też umieszczanie na swych serwisach cudzych poradników internetowych podpisanych jako własne. W multum sytuacji wykrycie kradzieży praw autorskich nie należy do prostych zabiegów.
Mamy do tego też problemy z rozdzieleniem kopii od inspiracji cudzą twórczością. Trudno przyjmować iż możliwe byłoby więc oparcie posądzenia naruszenia praw tylko poprzez wykorzystanie tych samym fragmentów kodu przy robieniu witryny. Zdarza się, że pewna osoba kopiuje cały kod strony nie wykonujac przy tym jakich kolwiek zmian. Udowodnienie popełnienia plagiatu robi się więc prostszy do wykazania. Swoich praw można żądać przed sądem lub korzystać z pomocy prawnika.
Warto uzupełnić że plagiat jest wykroczeniem. Zgodnie z artykułem 115 ust. 1 ustawy prawo autorskie: kto zawłaszcza sobie autorstwo lub wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu lub artystycznego wykonania, podlega grzywnie ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3. Identycznej karze podlegać będzie webmaster
rozpowszechniający bez zamieszczenia nazwiska lub pseudonimu twórcy czyjś utwór w wersji niezmienionej lub w postaci opracowania, artystycznego wykonania albo publicznie modyfikuje taki utwór. Karze również podlega osoba naruszająca w celu osiągnięcia korzyści majątkowej czyjeś osobiste albo majątkowe prawa autorskie w sposób inny niż opisano tutaj.
Naruszenie praw autorskich może dotyczyć też innych produktów cudzej pracy jak gry komputerowe, programy, poezja, książki, obrazki jeśli webmasterzy witryn umieszczają je na swoich stronach bez powiadomienia autorów o zgodę lub bez podania informacji o autorze.
Mówiąc o pozycjonowaniu nie można pominąć najważniejszego aspektu jakim jest dobór słów kluczowych naszej kampanii. Rozpoczynając poszukiwania najlepszych słów kluczowych dla pozycjonowania strony w wyszukiwarkach zacznijmy od kilku haseł, jakie przychodzą nam pierwsze na myśl. Następnie musimy tę listę nieco poszerzyć, aby w końcowej fazie wybrać te najlepsze. Jak można szybko i łatwo stworzyć listę potencjalnych słów kluczowych. Posłużmy się przykładem agencji turystycznej, która oferuje wycieczki i wczasy w Europie. Pierwsze terminy, jakie przychodzą nam na myśl to wycieczki i wczasy. Odwiedźmy, zatem jedną z wyszukiwarek i zobaczmy, jakie rezultaty uzyskamy poszukując tych terminów. W Google po wpisaniu słowa “wczasy” odnalazłem ponad 2.000.000 stron. Jest to potencjalna konkurencja, z którą będziemy musieli zmierzyć się w Internecie. Czy jednak warto walczyć z tak dużą ilością konkurentów?
Czy będąc użytkownikiem Internetu po wpisaniu hasła dość ogólnego jak wczasy i uzyskując tak ogromną listę propozycji nie zawęzilibyśmy poszukiwań nieco, aby szczytowe propozycje bardziej odpowiadały poszukiwanym treściom? Czy warto konkurować o zdobycie sinej pozycji pod hasłem wczasy, gdy nie oferujemy wczasów w każdej części świata? Z pewnością nie. Nie należy używać słów kluczowych, które są zbyt ogólne i nie określają dokładnie naszej działalności. Zbyt ogólne terminy wiążą się z ogromną konkurencją i nawet, jeśli uda się nam uzyskać dzięki temu większą liczbę odwiedzin to nasi Internauci będą odznaczali się słabo ukierunkowanymi zainteresowaniami w stosunku do treści zawartych na naszej stronie. Najczęściej, zatem opuszczą ją bardzo szybko i przejdą do dalszych poszukiwań. Nie jest, zatem najważniejszą sprawą uzyskanie jak największej ilości odwiedzin strony. Chodzi o sprowadzenie jak największej ilości klientów poprzez sieć Internetu. Promocja internetowa powinna wykorzystać możliwość dotarcia do wybranej grupy docelowej, bo tylko w ten sposób będzie ona efektywna.