Najlepsze artykuły

Ciekawe artykuły w wielu tematykach…
  • Strona główna
  • Realizacja
  • Kontakt
  • Mapa strony

Seks w XXI wielu.

Autor: Gawron Data publikacji: 14,06,2008

Na konkurs na pamiątki z Warszawy powstały gumowe Pałace Kultury. Gdy podobny konkurs przeprowadzono w Amsterdamie, jedną z propozycji był penis z porcelany. Projekt Dave’ego Grosemansa nawiązuje do turystycznej atrakcji Amsterdamu – dzielnicy czerwonych latarni i ogólnie liberalnego podejścia Holendrów do seksu. Dziś można go kupić w sklepie z pamiątkami obok wiatraków i drewniaków. Dla niektórych to po prostu nisza na rynku – sektor tyleż popularny co zaniedbany przez uznanych projektantów.

Maurycy Gomulicki, polski artysta mieszkający w Meksyku, zaprojektował sieć sex-shopów Erotika. – Najczęściej powstają przypadkowo, “na żywca”. Żeby kultura rozkoszy mogła zakwitnąć, muszą się nią zająć ludzie świadomi. Jeżeli to nie nastąpi, w nieskończoność będziemy mieli do czynienia z wizualnym chamstwem – twierdzi Gomulicki. – Erotika ma budzić skojarzenia z cukiernią czy perfumerią, bardziej z sanktuariami przyjemności niż grzechu – tłumaczy artysta.

Sam jest zdeklarowanym fetyszystą. – Przestrzeń dla rozkoszy jest ważna i tak jak w dziedzinie bielizny koronki i pończochy to nie wszystko, podobnie rzecz ma się z sypialnią. Można się pokusić o wiele więcej niż świece. Zdarzało mi się poświęcić kilka godzin na przygotowanie sypialni do jednej upojnej nocy – ultrafioletowe światło, fosforyzujące zasłony i prześcieradła. Jeżeli rozsypiemy wokół łóżka tysiąc plastikowych diamentów, możemy nasze pożądanie realizować w skali kosmicznej czy wręcz boskiej. Polecam też projekcje, no i oczywiście lustra – jesteśmy piękni w chwilach rozkoszy.

To, co kojarzy się jako typowy sex-shop za brudną zasłoną, do którego wchodzi się z poczuciem winy, na Zachodzie już dawno ma alternatywę. W latach 90. w Londynie, Paryżu i Nowym Jorku zaczęły powstawać luksusowe sex-shopy, które stylistycznie nawiązywały do buduaru. Temat szybko podchwycili designerzy. – Tworzę piękne obiekty pożądania, coś jak buty Gucciego czy torebka Prady – mówi o swoich produktach młoda projektantka Shiri Zinn. Kiedy pochodząca z RPA absolwentka prestiżowej szkoły St. Martin’s School wylansowała swój pierwszy wibrator, prasa oszalała na jego punkcie. – Zajęłam się tą dziedziną dlatego, że nie było silnej konkurencji – tłumaczy pragmatycznie. Wykładany skórą węża, ozdobiony cyrkoniami sztuczny penis kosztuje około 1000 funtów i ciągle są na niego chętni. Ekskluzywne zabawki erotyczne jej projektu promował jako pierwszy sklep Coco de Mer, sex-shop dla kobiet prowadzony przez córkę założycielki Body Shopu. Dziś można je już dostać w domu handlowym Selfridges.

Tagi: fetysze, moda, projektanci, seks

Najnowsze

  • Na ostatnią chwilę
  • Kasyna w Polsce
  • Szkolenia w zakładach pracy
  • Serwis komputerowy w Krakowie – czy taka firma się jeszcze…
  • Gdzie spać w Pobierowie
  • Odszkodowania a wyłudzenia
  • Najbardziej nietypowe hotele na świecie
  • Aplikacje internetowe są dookoła nas
  • Gdzie zdobyć linki do swojej strony?
  • Pożyczka na konto bankowe.

TAGi

biznes blackjack budownictwo darmowe darmowe mp3 dieta dom elektronika firmy gry gry hazardowe hazard hosting informacje internet kasyna kasyno kobieta marketing materace mieszkania moda mp3 muzyka odzież ogrodzenia online pieniądze poker pozycjonowanie praca prawo reklama rozrywka ruletka SEO sklep sklepy internetowe sport strony www teledyski tworzenie stron www ubrania USA zdrowie

2012 © Najlepsze artykuły © Wszystkie prawa zastrzeżone

Ciekawe artykuły w wielu tematykach…